Przejdź do: HOROSKOP SEJMU NA KWIECIEŃ 2026
Horoskop Sejmu X kadencji 2023 – charakterystyka
Horoskop Sejmu X kadencji 2023 da nam pewien obraz sytuacji w kraju, jak również umożliwi prognozę. Trudno jest znaleźć wydarzenie, dla którego mamy godzinę, a czasem i o datę trudno, a które mogłoby być takimi „urodzinami” Polski. Ci, którzy się tematyką interesują, wiedzą, że za taki horoskop przyjmuje się Chrzest Polski. Sęk w tym, że nawet rok jest tu umownie przyjęty przez Kościół, więc co do daty, to już wróżenie z fusów, o godzinie nie wspominając. Ja staram się zawsze opierać na twardych danych, bo to jest podstawą w astrologii. Jeśli mamy mylne dane wyjściowe, horoskop nie może pokazać tego, czego w nim szukamy!
Poniższa analiza horoskopu zaprzysiężenia Sejmu, została wykonana na godzinę zakończenia przysięgi wszystkich posłów. Uznałam, że to jest właśnie czas „narodzin” tego Sejmu. Moim zdaniem, analiza tego horoskopu potwierdza, że to było założenie właściwe. Oczywiście wybrałam najważniejsze aspekty i planety, w tym kosmogramie. Jak w przypadku każdego wydarzenia, nie stosuje się tu zwykłej analizy urodzeniowej, ale to zrozumiecie, czytając dalej. Oczywiście, zapraszam też do obejrzenia filmu na YT, który jest na pewno bardziej czytelny. Osoby, które nie interesują się astrologią, mogą się tu trochę pogubić. Link do filmu znajdziecie pod tym materiałem, na dole strony. Zapraszam!
1. Słońce w stellum z Marsem, Księżycem i Ceres w Skorpionie, VIII Dom. Jest częścią trójkąta syntetycznego: stellum opozycja Uran retro w Byku, II dom; stellum trygon koniunkcja AC z Neptunem retro w Rybach, która tworzy też sekstyl z Uranem retro.

Słońce w Skorpionie, w VIII domu, mówi, że Sejm często będzie musiał skonfrontować się z tym, co trudne, niewygodne lub dotychczas wypierane. To położenie politycznie bezkompromisowe, ale też skłonne do działania w trybie „wszystko albo nic”. Wiele rzeczy dzieje się za kulisami, w ramach komisji, negocjacji, nacisków, które nie zawsze są upubliczniane.
Mars, jako część stellum, to ośrodek strategii, odwetu, planowania w ukryciu — bardziej chirurg, niż rycerz. Dodaje dynamiki, ale też napięcia emocjonalnego i potrzeby kontroli. Jest tu walka o władzę i wpływy — również finansowe.
Księżyc w tym układzie wskazuje na społeczne oczekiwania głębokich zmian oraz brak zaufania wobec polityków, w ogóle. Rezonuje on z nastrojami społecznymi, dotyczącymi tematów takich jak zadłużenie, zasoby publiczne, bezpieczeństwo ekonomiczne. Oznacza też lęki obywateli związane z utratą kontroli nad sytuacją w kraju.
I w końcu ostatni element: Ceres, dodaje tu aspekt opiekuńczości i troski, która nie boi się wejść w obszary kryzysu, bólu czy traumy. Mówimy tu o reformach dotyczących opieki społecznej, zdrowia psychicznego i systemu emerytalnego. Nie da się też uniknąć spraw trudnych, jak przemoc domowa, ubóstwo dziedziczne czy patologie społeczne.
Całe stellum to układ nasycony intensywnością, głębokością i koncentracją energii na zmianie istniejącego układu sił. Mówi nie tylko o determinacji, ale też o tym, że wiele decyzji zapada niejawnie. Dlatego rzeczywista agenda tej kadencji różni się od tej, deklarowanej publicznie.
Uran w opozycji do stellum wskazuje, że instytucjonalne zarządzanie kryzysami nie idzie w parze z potrzebą oddolnych, często rewolucyjnych zmian w strukturze własności i wartości. Ten Uran skłania do rewizji w zakresie systemów podatkowych, własności i finansów publicznych. Wprowadza tu jednak nieprzewidywalność, zmianę i destabilizację. Jego wpływ dotyczy przede wszystkim modelu dystrybucji zasobów, relacji z rynkiem i wartości polskiego złotego. Przyniesie pewne wywrotowe i kontrowersyjne pomysły w dziedzinie gospodarki. Możliwe są także napięcia między centrum, a prowincją (nasz odwieczny podział Polski na A i B).
Obecność Neptuna w koniunkcji z Ascendentem nadaje całemu horoskopowi posmak misji, wizji, duchowości — lub iluzji i projekcji. Ten Sejm jest postrzegany jako emanacja zbiorowych marzeń, oczekiwań lub lęków, ale także jako coś nieuchwytnego lub niekonsekwentnego. Panuje pewna mglistość w komunikacji, a to, co posłowie robią, ludziom trudno zrozumieć.
Trygon stellum do koniunckcji AC z Neptunem wskazuje dążenie do „odkupienia” państwa z rąk dotychczasowych elit. Jest ono oparte na narracji zbiorowej traumy lub potrzebie naprawy moralnej. Neptun w Rybach reprezentuje wizję, ideał, ale też iluzję i mgłę. W tym układzie oznacza ideologiczne ugruntowanie programu przemian. To nie tylko zmiana dla zmiany, ale zmiana w imię wartości (choćby niejasnych lub idealistycznych).
Sekstyl Urana z koniunkcją AC-Neputn daje szansę na znalezienie nieortodoksyjnych, ale wyobrażeniowo przekonujących rozwiązań. Dzięki niemu można połączyć ideologię z nowoczesnością, duchowość z technologią czy utopię z realną zmianą.
Cały trójkąt syntetyczny pokazuje, że ta kadencja Sejmu będzie polem intensywnych przemian i prób redefinicji porządku społecznego i gospodarczego, przy równoczesnym balansowaniu między siłą przekształceń, oporem wobec zmian i potrzebą nadania temu wszystkiemu sensu ideowego. Konflikt między materią, a duchem, między jawnością, a zakulisowością, będzie jednym z głównych tematów politycznego krajobrazu.
2. MC w Strzelcu kwadratura z koniunckją AC – Neptun retro w Rybach. Trygon MC z koniunkcją Eris retro – Północny Węzeł Księżycowy w Baranie, II dom. Sekstyl MC z Pallas w Wadze, VII dom.
Medium Coeli w Strzelcu oznacza dążenie do przedstawienia swojej działalności, jako szeroko zakrojonej misji. Przykładem jest tu próba redefinicji roli Polski w UE, zmiany w edukacji i w kulturze politycznej. Publiczny obraz Sejmu ma być osadzony w aurze „większego sensu”, „szerszej perspektywy” czy „moralnej racji”. Parlamentarzystom zależy też bardzo na przekonaniu obywateli, że ta instytucja reprezentuje prawo, sprawiedliwość i prawdę.
Kwadratura Neptuna retro z MC pokazuje, że mimo powyższych chęci przedstawienia się ludziom, odbierają oni ten Sejm, jako niejednoznaczny. Duża część społeczeństwa mu nie ufa, nawet zarzuca manipulację, brak przejrzystości i propagandę. To aspekt typowy dla władz, które jednocześnie tworzą narrację zbawczą i są oskarżane o tworzenie mgły informacyjnej.

Węzeł mówi tu o karmicznej potrzebie samookreślenia, odwagi, przebicia się z własnym głosem. Wskazuje, że jednym z głównych tematów tej kadencji będzie budowanie niezależności finansowej, redefinicja wartości narodowych, podmiotowości ekonomicznej. Może chodzić zarówno o politykę fiskalną, jak i próbę „odzyskiwania” kontroli nad narodowymi zasobami.
Eris działa jak siła dezintegrująca istniejący porządek, walcząca o włączenie wykluczonych głosów, często przez konfrontację i bunt. W retrogradacji to siła działająca bardziej wewnętrznie, strukturalnie, oddolnie. W tym układzie oznacza, że zadaniem tego Sejmu jest wprowadzenie zmian kontrowersyjnych, ale zgodnych z kierunkiem ewolucji naszej zbiorowej świadomości politycznej.
Trygon MC z tą koniunkcją mówi, że publiczny wizerunek Parlamentu rezonuje z głębokimi, historycznymi, być może rewolucyjnymi potrzebami społeczeństwa. Nawet jeśli są one nieuświadomione lub niewyrażone wprost. Sejm może nawet zburzyć pewne tabu, by wytyczyć nowy kurs.
Pallas symbolizuje tu umiejętność negocjacji, kompromisu, zachowania proporcji. Odnosi się bezpośrednio do relacji z partnerami, zarówno krajowymi (opozycja, społeczeństwo), jak i zagranicznymi (UE, organizacje międzynarodowe). W sekstylu z MC daje możliwość wzmocnienia wizerunku przez działania wyważone, dyplomatyczne, a nie tylko przez narrację ideologiczną. Mimo emocjonalnej intensywności możliwe jest wypracowywanie porozumień i wykorzystanie inteligentnych, taktycznych rozwiązań. Jest głosem racjonalnym, który może przywracać równowagę w trudnych momentach.
3. Jowisz jako władca MC – retro w Byku, II dom. Jowisz retro tworzy trygon z koniunkcją Juno i Lilith w Pannie, VI dom i sekstyl z Westą retro w Raku, IV dom. Sekstyl Westy retro z koniunkcją Juno i Lilith domykają bisekstyl.

Jowisz, jako władca MC pokazuje tu, że misja tego Sejmu wiąże się z wartościami materialnymi, bezpieczeństwem i niezależnością finansową. Ale ponieważ Jowisz jest retro, realizacja tych celów nie idzie prostą drogą. Publiczny przekaz i kierunek działania mają tu charakter odnawiania czegoś z przeszłości, redefinicji wartości, powrotu do „korzeni” albo „utraconej sprawiedliwości”. Jest tu również nuta wewnętrznego zwątpienia we własną skuteczność. To tak, jakby przekonania były silne, ale rzeczywistość domagała się korekt i rewizji. Ten Jowisz mówi: „odzyskamy to, co nasze”. To może dotyczyć zarówno polityki surowcowej, rolnictwa, jak i funduszy publicznych czy kontroli nad finansami państwa.
Juno jest tu symbolem zobowiązań wynikających z obowiązku, pragmatyzmu i struktury pracy. Wskazuje na próbę budowy lojalności opartej na konkretnej pracy u podstaw, na zasadzie: „pracujemy razem, jesteśmy sobie potrzebni”.
Lilith reprezentuje tu kobiety, osoby zależne, niewidzialną pracę — a w szerszym sensie: systemowe nierówności w strukturach służby lub pracy.
Trygon koniunkcji Juno i Lilith z Jowiszem retro tworzy potencjał do rozliczenia niesprawiedliwości systemowych. Ten Sejm z jednej strony na nowo definiuje obowiązki państwa wobec obywateli, a z drugiej próbuje zintegrować głosy dotąd pomijane. Jest tu ogromna moc odnowy etosu służby, prawa pracy, wsparcia społecznego. Nie wolno jednak utknąć w schemacie: „my wiemy lepiej”. Aspekt ten daje też ideologiczne uzasadnienie dla wprowadzania reform, które mogą być odbierane, jako kontrowersyjne. Przykładem jest zmiana struktury administracji, redefinicja zakresu obowiązków zawodowych, czy wprowadzenie nowych standardów etycznych w sektorze publicznym.
Westa mówi tu o świętości domu, ojczyzny, tradycji, wspólnoty, o powrocie do tego, co było chronione, poświęcone, pierwotne. Wskazuje, że to miejsce zostało naruszone lub zaniedbane. Obecny Sejm ma ambicję do odnowy narodowej więzi, być może w duchu ochrony tradycji, tożsamości, „powrotu do domu”.
Sekstyl Westy z Jowiszem można tu czytać, jako próbę „ponownego zakorzenienia państwa” w narodowej wspólnocie. Chodzi tu o ochronę obywateli i restytucję struktur opiekuńczych. Ważne jest też umacnianie „ducha narodowego” poprzez konkretne środki finansowe (np. inwestycje w edukację historyczną, mieszkalnictwo, rolnictwo rodzinne).
Ten bisekstyl mówi, że istnieje głęboka wola uzdrowienia i integracji różnych warstw społeczeństwa. Jej realizacja wymaga jednak odejścia od starych form dominacji, bo niezbędna jest uczciwość wobec zapomnianych, przemilczanych i zmarginalizowanych.
4. T-kwadrat: opozycja Saturna w Rybach, XII dom z Lilith w Pannie, VI dom. Do opozycji kwadratury tworzy Merkury w Strzelcu, na szczycie IX domu.
To układ napięć, który działa, jak zgrzytający zawias w mechanizmie tej kadencji. Tworzy go opozycja Saturna z Lilith – dwa bieguny, które trudno pogodzić, bo zupełnie inaczej podchodzą do odpowiedzialności i systemu. Merkury próbuje wszystko połączyć jakąś wizją, przekazem, narracją.
Saturn próbuje utrzymać kontrolę nad tym, co trudne do uchwycenia: chaosem, instytucjami zamkniętymi, mechanizmami wykluczenia. To chłodne zarządzanie tym, co niewygodne, często niewidzialne społecznie. Z kolei Lilith wnosi napięcie związane z głosem tych, którzy czują się zepchnięci do roli narzędzi w bezdusznej machinie. Ona nie zgadza się na zasady, które są „dla dobra systemu”. Koszt ponoszą wtedy konkretni ludzie, szczególnie ci, pracujący w cieniu, poza strukturą.
Merkury w tym położeniu nie jest ani neutralny, ani spokojny. Jest często nadmiernie pewny swoich racji, gubi szczegół na rzecz dużego obrazu, moralizuje. Dlatego jego rola sprowadza się do prób przykrycia strukturalnych pęknięć. Dlatego tłumaczy on opresję koniecznością i uzasadnia wykluczenie efektywnością albo reformą. Czasem to tylko gra słów, czasem szukanie sojuszu w opinii publicznej.

5. Pluton jako władca Słońca, na końcu Koziorożca w XI domu, tworzy kwadraturę z Pallas na końcu Wagi, VII dom.

Ten układ pokazuje, ciche, ale znaczące, pęknięcie w strukturze władzy tej kadencji. Pluton, jako władca Słońca, wskazuje, że cała energia podporządkowana jest procesowi transformacji. Mówi o systemie, który stoi na progu zmiany, ale jeszcze jej nie przeprowadził. Jeszcze działa stary porządek, obowiązują reguły hierarchii, kontroli i struktury, choć wszystko wokół już zaczyna się temu wymykać. Zmiany dotyczą grup, sojuszy, układów politycznych, zaplecza ideowego. Nie są one jawne ani spektakularne, to raczej ciche przetasowania wpływów, które będą odczuwalne dopiero z czasem. Tu chodzi o to, kto naprawdę ciągnie za sznurki, i co musi się rozpaść, żeby powstało coś nowego.
Kwadratura do Pallas tworzy napięcie z próbą trzymania się formalnych reguł. Pallas dąży do konsensusu, do partnerstwa, do sprawiedliwego rozwiązania. Działa tu, jak fasada, która chroni pozór równości, podczas gdy Pluton przekształca wewnętrzne zasady gry. To oznacza, że strategie negocjacyjne tego Sejmu są nieskuteczne w obliczu głębokich przemian. Albo, że porozumienie jest tylko taktyczne, bez rzeczywistego wpływu na rozkład sił.
To napięcie nie wybucha od razu, ale cały czas pracuje w tle. Pokazuje, że głębsze mechanizmy są sprzeczne z oficjalnymi sojuszami czy umowami politycznymi. I że jeśli dojdzie do przesilenia, to raczej od środka, niż z zewnątrz.
Horoskop Sejmu X kadencji 2023 – prognoza ogólna
1. Tranzytujący Uran tworzy dokładną kwadraturę do urodzeniowego Saturna, który w radiksie jest w kwadraturze do Merkurego = T-kwadrat. (21.07, R23.10 i 6.5.26)
Tranzytujący Uran w Bliźniętach w II domu tworzy ścisłą kwadraturę do urodzeniowego Saturna w Rybach w XII domu, co oznacza mocny test. Saturn w tym położeniu symbolizuje ograniczenia, ukryte struktury, instytucjonalny ciężar i niewidzialne zapory, a Uran – radykalne zmiany, nowe impulsy i destabilizację. Sam aspekt mówi o konfrontacji pomiędzy przestarzałą formą a rewolucyjnym ruchem – i to w sferach zasobów, wartości i stabilności (II dom) kontra kontrola zakulisowa i struktury władzy operujące „z cienia” (XII dom).
Co ważne, ten tranzyt aktywuje już istniejącą w horoskopie kwadraturę: Saturn – Merkury (w Strzelcu, na szczycie IX domu). Merkury symbolizuje tu system narracyjny, ideologię, edukację, światopogląd, prawo – i jako taki reprezentuje język debaty publicznej, działania legislacyjne i sposób komunikowania się parlamentu. Uran tworzy z tej kwadratury T-kwadrat, podbijając napięcia i zmuszając do zmierzenia się z ich słabościami: konserwatywne, hierarchiczne struktury stają naprzeciw sił decentralizacji i przebudowy, a wszystko to dzieje się w obszarze wartości, finansów publicznych i sposobów zarządzania zasobami państwa.
Ponieważ Uran działa tu w trybie prowokatora, może wciągać w kryzysy, które zmuszają do aktualizacji dotychczasowych rozwiązań. Sam fakt, że domy to II–IX–XII, kieruje uwagę na zderzenie interesów narodowych, ideologicznych i gospodarczych z ukrytymi uwarunkowaniami instytucjonalnymi. Głosowanie, uchwały, reformy podatkowe, kwestie związane z prawodawstwem czy ustrojem państwa mogą stać się areną tych napięć.

2. Tranzytujący Północny Węzeł Księżycowy tworzy koniunkcję do urodzeniowego AC 08.08.25

Wskazuje na zwrot w kierunku rozwoju – może nie spektakularny, ale symbolicznie istotny. W tym przypadku dotyczy to samej „twarzy” Sejmu, jego publicznego wizerunku i sposobu, w jaki jest odbierany przez obywateli. Instytucja stanie przed szansą, by pokazać inną jakość – bliższą swoim pierwotnym założeniom, a jednocześnie zgodną z duchem czasu.
Węzeł w Rybach akcentuje miękkie kompetencje: empatię, słuchanie, intuicję, otwartość na słabszych. Oznacza, że właśnie takie postawy lub osoby nabierają znaczenia, a polityka – choć wciąż operująca twardymi realiami – musi uwzględnić coś więcej, niż tylko interes i strategię. Pojawi się też pokusa grania na emocjach lub gestów – pozornie szlachetnych, ale bez realnego przełożenia na czyny. Dlatego kierunek, który się tu otwiera, wymaga uważności i dojrzałości.
Niewykluczone, że ten sygnał przyjdzie nie jako spektakularne wydarzenie, ale jako zmiana klimatu, wrażliwości lub akcentów.
Ta prognoza będzie uzupełniana – nie wiem, czy będą nowe filmy, ale strony nie planuję, na razie, zamykać. Wrócę tu w październiku, kiedy pojawią się nowe wpływy Jowisza. Mogą one sporo zmienić i, być może, za ich sprawą, ten Sejm jakoś dotrwa do końca kadencji.
Horoskop Sejmu X kadencji 2023 – prognozy miesięczne
KWIECIEŃ 2026
Kwiecień w parlamencie będzie przypominał thriller polityczny, gdzie walka o pieniądze miesza się z ideologicznym poświęceniem i nagłymi skandalami finansowymi.
Pierwszy tydzień (od 1.04): Tranzytujący Saturn (Baran, I dom) opozycja natalna Wenus (Waga, VII dom) – Saturn w I domu (tożsamość Sejmu) uderza surową opozycją w Wenus, w domu partnerstwa. To starcie między narzuconą dyscypliną, a potrzebą zgody i dyplomacji. Miesiąc zaczyna się od potężnego kryzysu w koalicji lub relacjach z opozycją, albo i tu i tu. Należy pamiętać o spotkaniu Kosiniak-Kamysz – Morawiecki, które może się okazać nadzwyczaj owocne. Albo to, co zostało z Polski 2050 znowu wykręci jakiś numer – tego też nie da się wykluczyć. Z kolei dalszej wojny rządu z prezydentem można być, i bez horoskopu, pewnym. Saturn zamraża dialog. Sejm staje się miejscem sztywnych reguł, gdzie nie ma miejsca na kompromisy. Możliwe nałożenie surowych kar na posłów (raczej nielicznych) lub wprowadzenie zasad, które zostaną odebrane jako „kneblowanie”. Atmosfera jest ciężka, lodowata i pełna wzajemnych pretensji o brak lojalności.
3.04: Tranzytujący Mars koniunkcja natalny Neptun retro (Ryby, I dom) – Mars (energia, atak) podpala Neptuna (iluzje, ideologia, ale i chaos) w I domu. Aktywacja natalnego trygonu do Skorpiona w domu „mrocznych spraw” (VIII) budzi ukryte instynkty. To moment „świętej wojny” lub ideologicznego amoku. W Sejmie wybuchnie sprawa, która ma drugie, głębokie dno – prawdopodobnie związane z tajnymi służbami, dawnymi teczkami lub mrocznymi sekretami finansowymi (VIII dom). Posłowie będą działać pod wpływem impulsu, kierując się mętnymi przesłankami. To dzień „polowania na czarownice”, gdzie emocje (Księżyc) i chęć zemsty (Mars w Skorpionie) biorą górę nad logiką. Trudno wytypować konkretne wydarzenie, ale na pewno fajerweski będą.
6.04: Kumulacja: Słońce koniunkcja Chiron (Baran, I dom) ORAZ Merkury koniunkcja AC (Ryby) – Słońce dotyka „rany” Sejmu (Chiron), a Merkury na Ascendencie (głos parlamentu) łączy się z energią Skorpiona w domu śmierci i transformacji. Dzień publicznego obnażania słabości. Sejm stanie przed lustrem i zobaczy swoje największe porażki. Merkury na AC sprawi, że z mównicy padną słowa, które „przetną powietrze” – zostaną ujawnione informacje o głębokich patologiach (VIII dom), które dotąd były ukryte. To bolesna operacja na otwartym sercu parlamentu, która może dotyczyć kwestii zdrowia publicznego lub traum narodowych. Bardzo możliwe, że to, co się zacznie 3 kwietnia, 6 stanie się bardziej oczywiste, a zarazem bolesne. Są jednak takie sprawy, które muszą zaboleć do szpiku kości, żeby uruchomić myślenie. Trudno to może przełożyć na sprawy sejmu, ale kto się tym interesuje, może dojść do ciekawych wniosków.
6-7.04: Tranzytująca Wenus koniunkcja natalny Jowisz retro (Byk, II dom) – Planeta pieniędzy spotyka się z Wielkim Benefikiem w domu finansów. Urodzeniowy trygon do Juno w VI domu łączy to z codzienną pracą i ustawodawstwem. Mimo chaosu na mównicy, w kuluarach dzieją się rzeczy bardzo konkretne. To doskonały moment na uchwalenie ustaw zwiększających uposażenia, budżet Sejmu lub kwestie socjalne dla pracowników (VI dom). W sferze materialnej parlament odczuje nagły przypływ optymizmu i stabilizacji – „pieniądze się znalazły” i zostają sprawnie rozdysponowane. Paradoksalnie – przez bliskość poprzednich dwóch układów, to właśnie jakieś plany podwyżek dla posłów mogą być tą „niefajną” tajemnicą. Albo faktycznie jakieś środki zostaną przekierowane na to, co najbardziej zaniedbane, czyli zdrowie, którego miejscem jest także dom VI. Tylko, że to przekierowanie nie nastąpi bezboleśnie, właśnie może być wykiem ujawnienia jakichś złych intencji, lub po prostu niepopularnych kroków, z których większość sejmowa się wycofa, na rzecz tego, czego chcą ludzie. To brzmi abstrakcyjnie, ale czasem takie rzeczy się dzieją 🙂
11.04: Tranzytujący Merkury koniunkcja natalny Neptun retro (Ryby, I dom) – Merkury (informacja) wraca do punktu, który 3 kwietnia aktywował Mars. Ponownie uruchamia trygon do „skorpionicznych” zasobów. Nastąpi powrót do skandalu z początku miesiąca, ale tym razem w sferze dokumentów i dowodów. To, co było emocjonalnym krzykiem, teraz staje się konkretnym oskarżeniem. Sejm huczy od plotek o „układzie”, nawet mogą zostać przedstawione dowody na kluczowe, mroczne powiązania finansowe elit politycznych. Czyli ewentualna próba zażegnania kryzysu „łapówką” dla ludzi nie do końca będzie skuteczna.
14.04: Tranzytujące Słońce koniunkcja Eris-Węzeł Północny (Baran, I dom) – Słońce oświetla punkt buntu (Eris) i przeznaczenia (Węzeł) w sercu Sejmu, budząc natalny, harmonijny aspekt do władzy i celów państwa (MC). To moment przełomowy. Sejm podejmuje odważną, niemal rewolucyjną decyzję, która definiuje jego misję na nowo. Konflikt zostaje przekuty w paliwo do zmian. Marszałek lub liderzy mogą ogłosić nowy kierunek rozwoju kraju, który – choć kontrowersyjny – zyskuje potężny autorytet i poparcie „sił wyższych”. Trzeba pamiętać, że aspekty Słońca nie są aż tak silne, żeby to się jakoś wszystko wywróciło do góry nogami, ale impuls, który dziś się narodzi, doprowadzi do dalszych wydarzeń.
16-17.04: Tranzytująca Wenus koniunkcja natalny Uran retro (Byk, II dom) – Nagłe uderzenie w finanse. Wenus z Uranem w II domu (pieniądze Sejmu) wywołuje spięcie z VIII domem (pieniądze wspólne/podatki). Może dojść do nagłego, nieprzewidzianego wydatku lub odkrycia „dziury”, która wywoła panikę. Sejm musi w trybie pilnym reagować na rynkowe lub bankowe wstrząsy. Atmosfera jest nerwowa – stare układy finansowe (Skorpion) zostają rozbite przez nowoczesne, uraniczne wymagania. Czyli, łącząc wszystkie dotychczasowe kropki, to prawdopodobnie nadal ten sam wątek „aferowy”. Nudzić to my się w kwietniu nie będziemy (szczerze mówiąc, nie pamiętam miesiąca, w którym to było możliwe).
25.04: Tranzytujący Merkury koniunkcja natalny Chiron retro (Baran, I dom) – Merkury (słowa) ponownie dotyka punktu zranienia w I domu. Powrót do bolesnej debaty z 6 kwietnia. To czas na doprecyzowanie ustaw, które budziły traumy. Wypowiedzi posłów będą dotykać „żywego mięsa” – to nie jest czas na dyplomację, ale na bolesną, lecz potrzebną szczerość w kwestiach, które bolą naród. No i znowu się powtórzę – w kwietniu przewija nam się jeden wątek, który jednak dotyka kilku, różnych obszarów, ale jakoś się łączy.
29.04: Tranzytujące Słońce koniunkcja natalny Jowisz retro (Byk, II dom) – Słońce oświetla jowiszowe zasoby Sejmu w II domu. Dzień triumfu finansowego lub gospodarczego. Sejm staje się centrum pozytywnych wiadomości o wzroście, stabilizacji i dobrym zarządzaniu. To, co zaplanowano 6-7 kwietnia, teraz zostaje uroczyście ogłoszone i wdrożone do codziennej praktyki urzędniczej. I wydaje się, że już wszystko będzie dobrze, ale…
30.04-1.5: KUMULACJA: Merkury koniunkcja Eris-Węzeł Północny ORAZ Mars koniunkcja Chiron (wszystko Baran, I dom) – Merkury niesie wieści o buncie i nowym kierunku (Eris/Węzeł), a Mars (siła) uderza w punkt zranienia (Chiron). Miesiąc kończy się prawdziwym trzęsieniem ziemi. Sejm podejmuje siłowe rozwiązanie problemu, który gnębił go od lat. Jest to bolesne, ale konieczne do pchnięcia spraw naprzód (Węzeł). To moment, w którym parlamentarna „rana” zostaje wypalona żelazem, co otwiera drogę do realizacji wielkich celów państwowych (natalny trygon do MC). Walka o nowy ład wkracza w decydującą fazę i prawdopodobnie koalicja przestanie trzymać się ram, których już i tak, w gruncie rzeczy nie ma. Oczywiście „wariant siłowy” nie oznacza rękoczynów, ale głosowanie w stylu PiS – czyli, że „my – suweren” robimy, co uważamy za słuszne, bo tak interpretujemy Konstytucję. Biorąc pod uwagę to, co zostało z naszego systemu prawnego, nic innego tu się zrobić nie da, jeśli państwo ma dalej funkcjonować. Niemniej jednak nie spodziewałabym się po tym aspekcie jakiegoś przewrotu, w stylu obalenia prezydenta – to zdecydowanie nie ten kaliber.
MARZEC 2026
Jeśli luty był w Sejmie czasem sporów, to marzec będzie przypominał gęstą mgłę, w której nagle zaczynają wybuchać pożary. To miesiąc, w którym to, co oficjalne, ma najmniejsze znaczenie – liczy się to, co dzieje się w kuluarach.
Sejm zaczyna marzec pod wpływem Wenus i Neptuna. To czas niezwykle mylący.
- W Już pod koniec kwietnia do 2.3: Dzięki aktywacji stellium w Skorpionie, w kuluarach zapadną decyzje dotyczące wielkich pieniędzy (SAFE, być może inne opcje), ale przekaz dla obywateli będzie pełen okrągłych słówek i „rozmywania” odpowiedzialności. Będzie nam towarzyszć dobrze znane wrażenie, że posłowie żyją w bańce, a ich działania są podyktowane tajemniczymi układami.
- 3 marca (Mars na Saturnie): To „bezpiecznik” tego układu. Ktoś (prezydent? – nikt inny nie przychodzi mi do głowy) spróbuje siłowo, z ukrycia, zablokować pewne procesy. To energia frustracji – działania, które natrafiają na mur.
- 5 marca Merkury retro na Ascendencie Sejmu zapowiada powrót do błędów w debatach. Ktoś się przejęzyczy, ktoś wyciągnie stare notatki, próbując udowodnic, że to najświeższe informacje – komunikacyjny chaos gwarantowany.
9-15 marca Słońce przejdzie przez Ascendent, a potem aktywuje trygon do potężnego stellium w Skorpionie. Mgła opadnie, ale to, co zobaczymy, będzie raczej szokujące. Światło dzienne ujrzą tajemnice dotyczące finansów partii, zasobów państwowych lub służb specjalnych. Sejm stanie się areną walki o realne wpływy. To, co było planowane w ukryciu, na przełomie lutego i marca, teraz zyska „twarz” i konkretną formę. To czas bardzo silnej, niemal obsesyjnej walki o dominację.
24 marca atmosfera na Wiejskiej stanie się wybuchowa. Wenus spotyka się z Północnym Węzłem Księżycowym i Eris (boginią niezgody), aktywując trygon tej natalnej koniunkcji do punktu władzy (MC). Możemy spodziewać się buntu, nagłej groźby zerwania koalicji lub pojawienia się w Sejmie silnej, kobiecej energii, która wywróci wszystko do góry nogami (pamiętajmy, że obie szefowe Polski 2025, tudzież tej partii i tej drugiej, która z niej powstała, to kobiety). To czas „prawniczej partyzantki” i walki o to, kto tak naprawdę ma prawo decydować o przyszłości kraju. Jednak do samego rozłamu w obozie rządzącym raczej, ostatecznie nie dojdzie.
26 marca dokładnie, ale przez całą drugą połowę marca i tydzień kwietnia odczujemy to, że Saturn utworzy harmonijny trygon do Merkurego. Po tygodniach chaosu i kłótni, wreszcie pojawi się chłodna, surowa logika. To czas uchwalania trudnych, ale trwałych ustaw. Sejm zostanie zmuszony do powagi i ujęcia emocji w ramy twardych przepisów. To, co zostanie przegłosowane w tych tygodniach, będzie miało fundamenty nie do ruszenia przez lata. Dlatego należy przypuszczać, że prezydent, w jakiś sposób, najprawdopodobniej na skutek czynników zewnętrznych, będzie musiał to podpisać.
LUTY 2026
Sejm będzie musział w tym miesiącu zmierzyć się z własnym cieniem. Cień ten ma imię: Saturn w dwunastym domu – miejscu tego, co ukryte, niewypowiedziane, zepchnięte pod dywan. A Saturn to patron odpowiedzialności, struktur, ale też lęków i ograniczeń.
7 lutego Merkury – planeta słowa, myśli, negocjacji – siada obok Saturna i natychmiast aktywuje stary konflikt: kwadrat z urodzeniowym Merkurym w dziewiątym domu. To trzy dni (7-9 lutego), kiedy komunikacja może się zacinać. Wielkie idee (dziewiąty dom) uderzają w mur niewypowiedzianych obaw (dwunasty dom). Czy da się mówić otwarcie o tym, czego się boi? Czy legislacja potrafi dotknąć spraw trudnych, niewygodnych, tych, o których woli się milczeć?
10 lutego wchodzi Wenus, bogini wartości i porozumienia. Ona też siada przy Saturnie i też budzi ten sam aspekt – do 14 lutego. Teraz pytanie brzmi: co cenimy jako izba? Czy potrafimy nazwać nasze prawdziwe priorytety, nawet jeśli kolidują z oficjalną narracją? Wenus przy Saturnie w dwunastym domu to czasem test uczciwości wobec samych siebie.
19 lutego przychodzi Słońce – światło świadomości. Koniunkcja ze Saturnem to moment, w którym nie da się już nie widzieć. To, co było w cieniu, domaga się uznania. I znowu – kwadrat z Merkurym w Strzelcu. Cztery dni (19-23 lutego), kiedy wielkie słowa mogą brzmieć pusto, jeśli nie stoją za nimi czyny. Albo odwrotnie: kiedy prawda, choćby niewygodna, może w końcu zostać wypowiedziana głośno.
A tego samego dnia, 19 lutego, dzieje się coś jeszcze: Saturn wraca dokładnie tam, gdzie był w momencie narodzin tej kadencji. To nie początek nowego cyklu – Sejm jest zbyt „młody”. To raczej ostateczne przytaknięcie: „Tak, to jest twoje miejsce. To jest twoja lekcja”. Po miesiącach retrogradacji, podczas których Saturn przetaczał się tam i z powrotem (jakby sprawdzał: „Czy na pewno tego chcecie? Czy na pewno rozumiecie?”), teraz pada ostateczna pieczęć.
I ten powrót Saturna nie jest jednodniowym wydarzeniem. To energia, która będzie działać przez cały luty i dalej, w marcu. Wzmacnia wszystkie układy aktywne w tym czasie, a przede wszystkim ten uporczywy kwadrat z Merkurym.
Luty 2026 to dla Sejmu miesiąc, w którym będzie musiał zmierzyć się z pytaniem: czy potrafimy być odpowiedzialni nie tylko za to, co mówimy głośno, ale też za to, o czym milczymy? Czy jesteśmy gotowi wyciągnąć na światło dzienne to, co ukrywamy w szafach? Może też w zamrażarce? Na pewno nie będzie to miesiąc łatwy i przyjemny, ale jednak Saturn kojarzy się z pracą – ciężką i niewdzięczną, ale jednak wytrwałą i konsekwentną, co często pozwala osiągnąć cel, choć rzadko się przy tym skacze z radości. Osiągnięcia saturnowe są okupione krwią, łzami i potem, więc ich celebracja nie kojarzy się z fajerwerkami, ale z poczuciem dobrze wykonanej, ciężkiej roboty, która, na dodatek, wcale nie musi spotkać się z uznaniem Narodu.
Wnioski? Przyszłość? Obejrzyj FILM!
Wnioski? Przyszłość? Obejrzyj FILM!