Przejdź do treści
Strona główna » Horoskop kadencji marszałka Czarzastego

Horoskop kadencji marszałka Czarzastego

Horoskop kadencji marszałka Czarzastego

Wyliczyłam ten kosmogram na godzinę przegłosowania kandydatury Włodzimierza Czarzastego, w dniu 19.11.2025. W tym wypadku był to moment decydujący, ponieważ marszałkowie nie składają przysięgi. W związku z tym, to właśnie ta chwila jest czasem „narodzin” jego urzędowania. Na razie to zwykły horoskop „urodzeniowy” – choć dla dwuletniej kadencji raczej prognozy nie będą zbyt znaczące. Tranzyty niewiele zmienią, w każdym razie nie te planet najwolniejszych, a więc i najważniejszych. Jednak, przy okazji ważnych wydarzeń astrologicznych będę także do niego zaglądać i sprawdzać, czy mają na niego wpływ.

Słońce w Skorpionie, w rozbudowanym układzie

W Skorpionie z Lilith – serce władzy w cieniu tajemnicy

Słońce – symbol władzy i autorytetu kadencji marszałka – pada w Skorpionie, znaku intensywności, przekształceń i nieustępliwości. To nie jest władza teatralna czy ceremonialna. To władza chirurga, który musi ciąć głęboko, detektywa, który nie odpuszcza śledztwa, alchemika, który przekształca chaos w nową jakość.

Koniunkcja z Lilith dodaje wymiaru niepokojącego i magnetycznego. Lilith to archetyp tego, co wyparte, tabuizowane, niewygodne – ciemna strona księżyca w psychice zbiorowej. Marszałek będzie rzecznikiem spraw niewygodnych, tematów, których inni wolą nie poruszać. Może również budzić plotki – będzie postrzegany jako ktoś, kto „gra nieczysto”, nawet jeśli działa zgodnie z regułami. Ta koniunkcja to władza przez prowokację, przez odkrywanie tego, co ukryte.

Stellum z Merkurym w Strzelcu – słowo, które uderza jak strzała

Do Słońca dołącza Merkury na początku Strzelca – planeta komunikacji, decyzji i umysłu, która właśnie przekroczyła próg znaku prawdy, filozofii i bezpośredniości. To zmienia ton całej kadencji. Skorpion chce kopać głęboko, ale Strzelec chce mówić głośno i otwarcie. Ten Merkury to strzała wypuszczona z łuku – komunikaty będą ostre, bezpośrednie, czasem zbyt szczere, jak na tę funkcję. Marszałek nie raz zaskoczy wyrokującym stylem, podejściem filozoficznym w nadaniu sprawom większego sensu. Stellum w tym miejscu horoskopu tworzy punkt krytyczny – tutaj koncentruje się energia, a władza manifestuje się przez słowo i decyzję.

Wielki trygon wodny – z prądem sił wyższych

Stellum stoi na szczycie wielkiego trygonu wodnego – jednej z najbardziej harmonijnych konfiguracji. Trygony między znakami tego samego żywiołu tworzą naturalny przepływ energii, jakby wszystko działo się samo, bez wysiłku. Ale w żywiole wody to przepływ emocjonalny, intuicyjny, często nieświadomy.

Jowisz retrogradujący w Raku to wielki protektor w domowym azylu, który cofa się, by ponownie przemyśleć zasady, ekspansję, filozofię. Tu chroni tradycję, bezpieczeństwo, wartości rodzinne i narodowe. Marszałkowi daje instynktowną popularność, poczucie, że działa „dla dobra ludu”. Jednak w trybie retro może to być także nostalgia za przeszłością, tęsknota za porządkiem, który minął. Stąd obawy o powrót komunizmu, znacznie przesadzone, ale taki resentyment dobrze się przyjmuje u elektoratu.

Koniunkcja Saturna retro z Neptunem retro w Rybach to najcięższy, najbardziej mglisty punkt całego układu. Saturn – zasady, prawo, obowiązek – zlewa się z Neptunem – iluzją, duchowością, rozpuszczeniem granic. Oba w Rybach, znaku ostatecznego rozmycia, i oba cofają się. To mówi o rozczarowaniu strukturami, kryzysie instytucji, marginalizowaniu zasad w oceanie niepewności. Ale ale tek daje możliwość duchowej transformacji prawa, stworzenia czegoś opartego na współczuciu, nie tylko na karze.

Trzy wierzchołki wodnego trygonu tworzą bezwysiłkowy przepływ między władzą (Słońce-Merkury), tradycyjnym wsparciem (Jowisz) i systemowym chaosem (Saturn-Neptun). Marszałek może działać intuicyjnie, ale także być unoszonym przez prądy, które są silniejsze od niego.

Opozycja z Uranem retro w Byku – elektryczne napięcie

Cała ta wodna harmonia rozrywa się w opozycji stellum do Urana retro w Byku. Uran to rewolucja, nagłe zmiany, nieprzewidywalność, technologia. W Byku – znaku stabilności, zasobów, materialności – jest jak piorun w banku. I ten Uran cofa się, jakby rewolucja zawróciła, by poprawić coś, co nie zostało dokończone.

Opozycja to konflikt wymagający integracji. Z jednej strony wodny, intuicyjny, tradycyjny nurt władzy, z drugiej – elektryczne, nieprzewidywalne wstrząsy związane z bezpieczeństwem, ekonomią, podstawami systemu. Kadencja może być zagrożona nagłymi kryzysami finansowymi, technologicznymi skandalami, buntem mas dotyczącym zasobów. Marszałek będzie musiał ciągle balansować między zachowaniem ciągłości, a koniecznością radykalnych zmian.

Trójkąt syntetyczny – zamknięcie napięcia w konstruktywną formę 

Na szczęście koniunkcja Saturn-Neptun tworzy sekstyl do Urana, który to aspekt zamyka napięcie opozycji w tzw. trójkąt syntetyczny. To znaczy, że chaos można przekształcić w nowy porządek, rewolucję – w reformę, napięcie – w energię twórczą.

Saturn-Neptun w sekstylu z Uranem to możliwość duchowej rewolucji instytucji, technologicznej modernizacji z zachowaniem empatii, rozmycia starych struktur, ale nie w anarchię, lecz w nową, bardziej elastyczną formę. To punkt wyjścia z kryzysu – ale wymaga świadomego działania, wykorzystania talentu, jaki daje ta konfiguracja.

Podsumowanie 

Kadencja Czarzastego to okręt na wzburzonych wodach, dowodzony przez kapitana ze skorpionim żądłem i łukiem strzelca, płynący między nostalgiczną przystanią, a tonącym w mgle portem, podczas gdy na horyzoncie błyskają burze technologiczne i ekonomiczne. Ale, jeśli kapitan wykorzysta sekstyl, może przepłynąć przez burzę i dotrzeć do nowego lądu.

Ascendent w Wodniku z Plutonem – maska przyszłości z duszą podziemia

AC to maska kadencji, sposób, w jaki ta władza prezentuje się światu, pierwsze wrażenie, jakie robi na otoczeniu. W Wodniku to obietnica postępu, równości, nowoczesności – marszałek jako herald przyszłości, orędownik reform, symboliczna figura otwartości na zmianę. Wodnik to powietrze, które niesie idee, zbiorowość, technologię, egalitaryzm.

Ale tuż przy AC, jeszcze z ciemnej strony horyzontu, z XII domu (dom tajemnic, tego co ukryte, nieświadome, więzienia psychiki) – czai się Pluton. I to Pluton również w Wodniku, więc już na granicy, już gotowy przekroczyć próg widzialności. Daje on marszałkowi moc transformacyjną, która promieniuje, mimo woli. Z XII domu Pluton dorzuca element fatalizmu – to władza, która działa z ukrycia, z zaplecza. Bywa przez to projekcją lęków zbiorowych: „co on naprawdę planuje?”, „jakie ma ukryte motywy?”. Koniunkcja AC-Pluton w Wodniku to rewolucja systemowa z obsesyjną determinacją, ale także transparentność, jako fasada kryjąca głęboki, kontrolujący mechanizm. Marszałek będzie postrzegany, jako modernizator z żelazną pięścią, ktoś kto „demokratyzuje, ale nieubłaganie”.

Trapez – asymetryczna konstrukcja stabilizująca napięcie

Koniunkcja AC-Pluton jest kluczowym elementem trapezu – konfiguracji zbudowanej z jednej opozycji (Uran-stellum, którą już znamy), dwóch trygonów i trzech sekstyli. To asymetryczna, ale niezwykle stabilna konstrukcja, która pozwala produktywnie wykorzysytwać napięcie opozycji.

Napięcie z opozycji Uran-stellum nie musi eksplodować – może być odprowadzane przez trygon do AC-Pluton (rewolucja materializuje się jako nowa maska, nowy wizerunek władzy), a stamtąd przez sekstyle rozprowadzane dalej – do stellum (zamykając pętlę przez aktywną komunikację) i do Saturn-Neptun (gdzie może być złagodzone przez empatię i duchowość).

Trygon AC-Pluton z Uranem – elektryczna łączność przyszłości

AC-Pluton w trygonie z Uranem to harmonijny przepływ między maską nowoczesności, a rewolucyjną energią. Tutaj nie ma konfliktu – wręcz przeciwnie, Pluton wzmacnia uraniczną rewolucję, nadaje jej nieuchronność, głębię, siłę przemiany. Uran w Byku chce wywrócić stoły w świątyni pieniądza, a Pluton przy AC mówi: „Tak, i zrobimy to systemowo, totalnie, nieodwracalnie”.

Ten trygon daje kadencji naturalne wsparcie dla reform radykalnych, zwłaszcza technologicznych, ekonomicznych, systemowych. Marszałek może działać, jako katalizator zmian, które są już w powietrzu – nie tworzy ich sam, ale otwiera śluzy, pozwala im się przetoczyć. To najbardziej dynamiczny element trapezu – energia płynie tutaj bezwysiłkowo, jak prąd przez przewodnik.

Trygon stellum – koniunkcja Saturn-Neptun – stabilizacja na wodzie

Trygon, który już znamy z poprzedniego układu, tworzy stabilną podstawę wodną – przepływ między władzą transformacyjną, a rozmywającymi się strukturami.

Łańcuch trzech sekstyli – schodki możliwości

Trzy sekstyle tworzą stopniową eskalację możliwości:

Stellum – koniunkcja AC-Pluton: Słowo staje się ciałem – komunikaty przekształcają rzeczywistość, a nie tylko ją opisują. Marszałek może ogłaszać zmiany, które natychmiast się materializują i wtapiają w system.

AC-Pluton i koniunkcja Saturn-Neptun: Modernizacja spotyka się z koniecznością empatii, a technokratyczna rewolucja musi znaleźć duchowy fundament. To szansa, by transformacja nie była brutalna, ale miała element współczucia, wrażliwości na cierpienie wynikające z chaosu.

Koniunckja Saturn-Neptun – Uran: już o nim mówiliśmy w kontekście trójkąta syntetycznego; to punkt, gdzie rozmywające się struktury mog

Medium Coeli w Strzelcu w stellum – szczyt kadencji między filozofią, a walką

MC to szczyt horoskopu, punkt najwyższej widzialności, publicznej reputacji, kariery, celu życiowego – w kontekście kadencji to jej kulminacja, to jak zostanie zapamiętana. W tym położeniu każe sądzić, że marszałek będzie oceniany przez pryzmat wizji, prawdy, sensu, szerokiego horyzontu. To nie technokracja, nie pragmatyzm – to misja ideowa, dążenie do czegoś większego.

Ale MC jest częścią stellum, którego składowe zbliżają się z obu stron tego kąta horoskopu.

Merkury retro z IX domu – rewizja wielkiej narracji

Merkury retrogradujący, w IX domu, oddala się, na razie, od MC. IX dom to świątynia sensu – tutaj szukamy odpowiedzi na wielkie pytania, formułujemy narrację, która wszystko tłumaczy. Merkury tutaj to rewizja wielkiej opowieści. Kadencja może być przeglądaniem, poprawianiem, reinterpretacją fundamentalnych idei, które miały ją prowadzić. To filozof korygujący tekst, prawnik poprawiający ustawę, podróżnik wracający po zgubiony bagaż. Koniunkcja MC-Merkury retro oznacza, że reputacja marszałka będzie związana z tym, jak przeformułuje stare idee, poprawi wielką narrację, która się nie sprawdziła. To może być również opóźniona komunikacja celów – polityk wie, dokąd zmierza, ale musi wrócić, wyjaśnić, uzupełnić, zanim ruszy dalej.

Mars w X domu – wojownik na szczycie

Z drugiej strony, już w X domu (dom kariery, władzy publicznej, statusu), stoi Mars – planeta akcji, konfliktu, walki, przebicia. W tym położeniu to wojownik na tronie, lider, który nie boi się konfrontacji, który widocznie walczy. Mars w koniunkcji z MC oznacza, że kulminacja kadencji będzie miała charakter wojenny – decydująca bitwa, przełomowa konfrontacja, moment, gdy trzeba uderzyć lub zostać uderzonym. Reputacja marszałka będzie reputacją wojownika, kogoś kto stanął do walki o swoją wizję.

Stellum Merkury retro-MC-Mars to więc kombatant-filozof – ktoś kto walczy o poprawioną prawdę, kto musi cofnąć się po argumenty, by móc uderzyć skutecznie. Albo: wojownik, który musi wyjaśnić, o co właściwie walczy.

Mars w sekstylu z Pallas w Wodniku – strategia mądrości zbiorowej

Mars nie bije na oślep – ma wsparcie od Pallas (mądrość planowania, sprawiedliwość, wzorce) w Wodniku. Sekstyl to możliwość współpracy, którą trzeba aktywować. Pallas w Wodniku to strategia systemowa, kolektywna inteligencja, sprawiedliwość rozumiana jako równość. To nie osobista przebiegłość, ale wzorzec, który wyłania się z analizy całego układu. Pallas widzi matrycę, nie jednostkowe przypadki. Mars w sekstylu z Pallas oznacza, że walka może być mądra – nie impulsywna, nie chaotyczna, ale zaplanowana według szerszego zamysłu. Marszałek może walczyć o coś, co przekracza jego osobisty interes, umie działać jako egzekutor strategii kolektywnej.

MC wciągnięte w ten aspekt oznacza, że reputacja kadencji zostanie ukształtowana przez to, jak skutecznie połączy walkę (Mars) z mądrością systemu (Pallas). Czy marszałek będzie wojownikiem mądrym, czy takim, który się zgubił? Ma szansę na to pierwsze, ale wymaga świadomego wyboru i rozsądnego postępowania, a nie impulsywnych zrywów.

Podsumowanie

MC z Merkurym retro i Marsem to szczyt góry, na którym stoi wojownik, szykujący się na ostateczne starcie. Stojąc w punkcie obserwacyjnym, skąd widać szerszą perspektywę – marszałek cofa wzrok, by ponownie zrozumieć teren. Pole bitwy przed nim – musi wykonać ruch, uderzyć, zdobyć. Ma stratega w sztabie, który przez radio podpowiada, gdzie uderzyć, by wygrać nie tylko bitwę, ale całą wojnę o lepszy system. Powodzenie zależy od tego, czy wojownik słucha stratega, czy szarżuje na ślepo.

Kadencja osiągnie szczyt widzialności w momencie konfrontacji, ale jej prawdziwa wartość zależy od tego, czy ta konfrontacja była poprzedzona rewizją sensu i wsparta mądrością kolektywną. To wojownik-filozof, który musi walczyć, ale najpierw przemyśleć, o co.

Ostatnia dekada stycznia to okres, który może zdefiniować nie tylko tę kadencję marszałkowską, ale całą pozycję Czarzastego w polskiej polityce. To nie będzie dyplomatyczne lawirowanie ani strategiczne milczenie. To będzie publiczne starcie, w którym stawką jest autorytet, wizerunek siły i polityczne przetrwanie.

Pierwsze dni przyniosą ujawnienie się realnych układów sił. To, co do tej pory pozostawało w sferze kuluarowych rozmów, negocjacji, nieformalnych ustaleń, zacznie wypływać na powierzchnię. Marszałek będzie musiał pokazać, po której stronie naprawdę stoi i jakie ma realne narzędzia władzy. Teraz sympatia i układy polityczne przestają wystarczać, liczy się prawdziwa moc i gotowość do jej użycia.

Kolejne dni dekady to czas, kiedy słowa stają się bronią. Cokolwiek Czarzasty wtedy powie lub ogłosi, będzie miało długotrwałe konsekwencje. To może być oświadczenie, które odcina mosty, ujawnienie informacji, które kompromituje przeciwników, albo decyzja proceduralna, która zmienia układ sił w Sejmie. Nawrocki prawdopodobnie nie pozostanie dłużny i odpowie w swoim stylu, bezceremonialnie i ostro. Ale Marszałek nie będzie grał już ani trochę defensywnie. W tym momencie przestaje być starszym panem, który unika konfrontacji. Zaczyna pokazywać zęby.

Jeszcze przed upływem połowy dekady należy się spodziewać kulminacji. Wtedy cała sprawa przestaje być grą pozorów i staje się publicznym starciem o władzę. Czarzasty nie może się już wycofać. Jego autorytet, jako marszałka, jest postawiony na szali. Albo wygra to starcie, pokazując że ma realną moc i determinację, albo przegra publicznie, co podważy jego pozycję, można nawet zaryzykować, że polityczny dorebek życia. Wszystko wskazuje na to, że wybierze pierwszą opcję, nawet jeśli będzie go to kosztowało utratę komfortu i rysę na dotychczasowym wizerunku człowieka, który jednak woli się dogadać.

W drugiej połowie dekady nastąpi egzekucja. Jeśli wcześniej były słowa, teraz będą czyny. Marszałek może użyć swoich prerogatyw tak, że wszystkich zaskoczy. To może być decyzja o głosowaniu, zablokowanie jakiegoś ruchu prawicy, użycie procedur w sposób bezwzględny. To nie będzie eleganckie, może nawet wywołać skandal, ale będzie skuteczne. W tym momencie Czarzasty nie gra już o sympatię, gra o respekt przez siłę.

Prezydent przez cały ten czas będzie eskalował swoją retorykę, bo taka jest jego natura. Ale pod koniec tego okresu może się okazać, że trafił na kogoś, kto jednak nie zamierza ustąpić, mimo różnicy wieku i mimo dotychczasowego wizerunku. Włodzimierz Czarzasty ma coś do udowodnienia, nie tyle Karolowi Nawrockiemu, ile sobie samemu. I ta ostatnia dekada stycznia jest jego ostatnią szansą, żeby to zrobić.

20.01 Koniunkcja tranzytującej Wenus z tranzytującym Plutonem na radiksowej koniunkcji AC-Pluton

Oznacza ujawnienie ukrytych relacji lub układów, bo Pluton zawsze wydobywa na światło dzienne to, co było w cieniu. W kontekście marszałka może to dotyczyć intensywnych negocjacji dotyczących władzy lub zasobów, szczególnie w wymiarze koalicyjnym. Wenus w połączeniu z Plutonem działa, jak katalizator, który ujawnia prawdziwą naturę relacji politycznych. Teraz publiczne deklaracje przestają wystarczać i liczą się realne układy sił.

Transformacja wizerunku publicznego wydaje się nieunikniona, być może przez kontrowersyjne sojusze lub decyzje dotyczące podziału władzy i środków. Wenus chce harmonii, ale Pluton wymaga prawdy, nawet jeśli jest niewygodna.

Teraz kluczowe: to wszystko dzieje się na AC, który jest wierzchołkiem radiksowego trapezu. Aktywacja AC automatycznie uruchamia cały układ. Trygon do Urana w Byku (ale już prawie z Bliźniętach) wskazuje na nieoczekiwane, nagłe zwroty w komunikacji lub w sposobie funkcjonowania. Sekstyl do stellium słonecznego w Skorpionie-Strzelcu sugeruje, że te ujawnione relacje mają głęboki, być może nawet mroczny kontekst władzy. Drugi sekstyl do koniunkcji Saturn-Neptun w Rybach wskazuje na wymiar instytucjonalny, proceduralny, ale też na pewną mglistość, niejednoznaczność sytuacji.

22.01 Koniunkcja tranzytującego Merkurego z tranzytującym Plutonem na radiksowej koniunkcji AC-Pluton

Merkury dochodzi do koniunkcji z Plutonem dwa dni po Wenus, ale jego rola jest zupełnie inna. To planeta komunikacji, informacji, dokumentów, decyzji urzędowych. W kontekście marszałka to wszystko, co dotyczy obrad, ustaw, procedur parlamentarnych, oficjalnych oświadczeń. Dlatego ta koniunkcja powoduje, że słowa nabierają mocy transformacyjnej. Cokolwiek zostanie teraz powiedziane, ogłoszone, podpisane, będzie miało głębokie konsekwencje. Merkury z Plutonem to też ujawnianie informacji utajnionych, wykopywanie prawdy, śledcza penetracja spraw. W politycznym kontekście oznacza to opublikowanie dokumentów, kompromitujących informacji lub po prostu komunikatów, które fundamentalnie zmieniają sytuację.

Co istotne, w radiksie mamy Merkurego retro w Strzelcu, który jest częścią stellium słonecznego. Ten radiksowy układ sugeruje, że kadencja od początku niesie w sobie element rewizji, powrotu do pewnych spraw, konieczności ponownego przemyślenia decyzji. Tranzytujący Merkury pobudza swoją urodzeniową pozycję poprzez sekstyl ze stellium. Dlatego pewne, wcześniejsze ustalenia, decyzje lub deklaracje wymagają radykalnej korekty lub reinterpretacji.

Trapez znowu się aktywuje. Merkury na AC w trygonie z Uranem może przynieść nagłe, szokujące ogłoszenia.

23.01 Koniunkcja tranzytującego Słońca z tranzytującym Plutonem na radiksowej koniunkcji AC-Pluton

Dzień po Merkurym przychodzi Słońce, a to jest kulminacyjny moment całego układu. Słońce to władza w jej najbardziej czystej formie, autorytet, tożsamość, centrum decyzyjne. Kiedy Słońce tworzy koniunkcję z Plutonem na AC, mamy do czynienia z manifestacją prawdziwej władzy, a jej ukryte mechanizmy stają się jawne i nieodwracalne.

W horoskopie marszałka Słońce reprezentuje samą istotę urzędu, jego autorytet i moc sprawczą. Pluton na AC już od początku wskazywał, że ta kadencja będzie transformacyjna, ale dopiero ta koniunkcja sprawia, że transformacja staje się publiczna, niemożliwa do zignorowania.

Co niezwykle ważne, w radiksie mamy Słońce pod koniec Skorpiona, znaku rządzonego właśnie przez Plutona. To Słońce urodzeniowe jest częścią stellium z Lilith i Merkurym retro. Tranzytujące Słońce na AC aktywuje własną pozycję urodzeniową przez sekstyl, uwydatniając plutoniczną naturę kadencji. Słońce w Skorpionie to władza operująca w ukryciu, strategiczna, bezwzględna. Teraz ta energia jest wyciągana na światło dzienne.

Lilith w tym radiksowym stellium dodaje wymiar tego, co wyparte, tabuizowane, niewygodne. To nie będzie ładna, gładka manifestacja władzy. To będzie coś surowego, być może kontrowersyjnego.

27.01 Koniunkcja tranzytującego Marsa z tranzytującym Plutonem na radiksowej koniunkcji AC-Pluton

Mars przychodzi jako ostatni, cztery dni po Słońcu, i jest to finałowy akt całej sekwencji. Jeśli Wenus przynosiła relacje, Merkury komunikację, Słońce autorytet, to Mars przynosi działanie, egzekucję, konflikt. To planeta wojownika, energii kinetycznej, która nie dyskutuje, tylko wykonuje.

Koniunkcja Mars-Pluton to jedno z najbardziej wybuchowych połączeń w astrologii. To koncentracja czystej mocy, woli, determinacji graniczącej z bezwzględnością. Na AC, w kontekście marszałka, oznacza moment definitywnych kroków, które nie pozostawiają miejsca na odwrót. Jeśli wcześniejsze koniunkcje przynosiły ujawnienia i deklaracje, Mars-Pluton przynosi realizację, często siłową lub konfrontacyjną.

Mars jest też planetą walki, sporu, agresji. Koniunkcja z Plutonem na AC to publiczny konflikt, starcie, które dotyczy samej istoty władzy marszałkowskiej. Teraz wybuchają ukryte napięcia, a dyplomacja ustępuje miejsca otwartej konfrontacji. W kontekście parlamentarnym może to być głosowanie, które dzieli, decyzja, która wywołuje ostrą reakcję, lub działanie, które wymusza jednoznaczne opowiedzenie się po którejś ze stron.

Cały trapez w tym momencie działa na pełnych obrotach. Mars na AC w trygonie z Uranem retro w Byku/ Bliźniętach może przynieść nagłą rewolucyję w sferze komunikacji lub procedur. Sekstyl do koniunkcji Saturn-Neptun w Rybach sugeruje, że te gwałtowne kroki mają jakiś instytucjonalny, proceduralny kontekst, być może wymuszony przez okoliczności lub wcześniejsze zobowiązania.

Funkcja Marszałka będzie musiała w lutym połączyć dwa światy: świat zasobów i wartości materialnych ze światem idei i wielkich celów.

19 lutego Merkury – planeta komunikacji i negocjacji – spotyka Północny Węzeł Księżycowy w drugim domu. To dom budżetu Sejmu, jego materialnych podstaw, ale też wartości, na których opiera się izba. Merkury pyta: „Jak o tym rozmawiać? Jak przekładać ideały na konkretne decyzje finansowe?” I natychmiast budzi urodzeniowy trygon z Wenus w dziewiątym domu – miejscu wielkich wizji, ideologii, sensu.

To płynny przepływ energii: od cyfr do znaczeń, od budżetowych zapisów do parlamentarnej misji. Merkury w roli Marszałka to umiejętność mówienia językiem, który łączy realia z aspiracjami.

23 lutego Wenus – bogini wartości i dyplomacji – przechodzi przez ten sam punkt i aktywuje ten sam trygon. Ale ona zadaje inne pytanie: „Co jest naprawdę ważne? Jakie wartości chcemy chronić jako izba? I jak sprawić, by pieniądze służyły tym wartościom, nie odwrotnie?”

Wenus w dziewiątym domu to ideały, etyka, sens działania. Wenus z drugiego domu mówiąca do niej: „Pokaż mi, jak te ideały wyglądają w praktyce. Ile kosztuje uczciwość? Ile warta jest godność parlamentu?”

Luty 2026 to dla marszałkostwa Czarzastego miesiąc, w którym trzeba będzie udowodnić, że można zarządzać Sejmem tak, by wysoka polityka i przyziemna gospodarka rozmawiały tym samym językiem – językiem wartości. Tutaj może chodzić o plany ukrócenia uposażeń posłów, którzy nie wykonują swojej pracy. Wygląda na to, że one się powiodą, szczególnie w przypadku jednego z nich, dla którego procedura już ruszyła. Poza tym Marszałek w ogóle ma wpływ na prace sejmu, a te na rząd – szczególnie ten ostatni ma w horoskopie lutowym sporo kwestii finansowych. Być może Czarzasty zaangażuje się w te sprawy, jako „głos rozsądku” lub rozjemca.